turkusowy-sweter blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2009

„Ostatnio badaczki często żartują sobie, że tak naprawdę jedyna rzecz, której długość u faceta jest istotna, to właśnie gen receptora wazopresyny”

Wraz z uzyskiwaniem kolejnych tytułów naukowych przychodzi coraz lepsze poczucie humoru, a odchodzą znajomi. Już wiem, dlaczego tylu ludzi urządza przyjęcia imieninowe w laboratorium.

25.02

5 komentarzy

Jak wiadomo za zdrowiem psychicznym stoi zdrowie fizyczne. Tak więc dbając o oba zdrowia postanowiłam wydać wszystkie swoje oszczędności i wyjechać do Włoch na narty. Było wspaniale, zaliczyłam jazdę na lodowcu i tańczenie we włoskiej burdelo-dyskotece. Myślałam, że już nie lubię tańczyć i jeździć na nartach, ale okazało się, że nadal lubię. Wróciłam opalona i szczęśliwa, aczkolwiek zderzenie z polską rzeczywistością jest bolesne, więc nie wiem jak długo oba stany potrwają.

Wczoraj oglądałam program pana Lisa. Do programu został zaproszony Jarosław K. Tego dnia prowadzący program próbował pobić rekord w liczbie wypowiedzianego „pan premier” (dozwolone jest odmienianie przez wszystkie przypadki) podczas jednego programu. I muszę powiedzieć, że szło mu na prawdę nieźle. Średnio dwa „panie premierze” na zdanie, ale wiadomo, że jak się pobija rekord to nie może iść po prostu nieźle. Tak więc, pan Lis postanowił przejść na inne przypadki i w ten sposób powstawały karkołomne konstrukcje jak: „co pan panie premierze myśli o tym co powiedział pan premier [...]„. Wtedy trochę się pogubiłam w panach premierach, ale wyłączyłam telewizor dopiero, gdy J. K. odpowiedział na uwagę pana prowadzącego na temat grożenia paluszkiem, że niestety on już nie ma paluszków, paluszki miał kiedyś, a teraz to ma palce, a widownia zachwycona oklaskała cięty dowcip pana premiera.

Byłam też w empiku. Pan Coelho napisał nową książkę (tytuł to ”Największy dar”, jak wiadomo każda książka pana Coelho to wielki dar, ale ta będzie największym… aż strach się bać).

Największy dar: „Słynny tekst o miłości – dziewiętnastowieczne kazanie – który zmienił życie milionów ludzi, opracowany przez Paulo Coelho. Autor, wychodząc od słynnego „Listu do Koryntian” św. Pawła, rozważa sens, naturę i cud miłości. Dlaczego warto żyć zgodnie z „tęczą miłości”, na która składają się: Cierpliwość, Dobroć, Wspaniałomyślność, Pokora, Szlachetność, Oddanie, Tolerancja, Szczerość i Uczciwość? Tę wyjątkową książkę Paulo Coelho opatrzył celnymi komentarzami i przykładami ze współczesnego życia. „

Aż nie wiem, co powiedzieć. Więc zamilknę.

W moim magicznym domu dzieją się rzeczy straszne. W łazience mam rybiki, przez co po raz pierwszy poczułam, że nie mam już tak ogromnej potrzeby robienia wszystkiego sama i udowadniania światu, że jestem (samo)dzielna. Chciałabym, żeby ktoś przyszedł i zrobił ostateczne rozwiązanie kwestii rybikowej. Ale wiem, że w bloku to i tak mało prawdopodobne, bo pewnie i tak za czas jakiś rybiki wesoło przewędrują od sąsiadów. Mimo to, znalazłam w sklepie internetowym rybikową trutkę i jak tylko znów poczuję w sobie wielką moc, to skończę z rybikami. Póki co zmniejszyłam temperaturę w łazience i powiedziałam rybikom, że nie obchodzi mnie co jest napisane w wikipedii, ja nigdy nie będę ich uważać za komensali. Tak więc jest mi zimno, ale myślę, że rybikom jest zimniej.
Poza tym ktoś przychodzi pod moją nieobecność i brudzi moje naczynia.

Ale były też radosne chwile w moim życiu:
- Udało mi się sprać z fartucha laboratoryjnego plamy z błota, które były na nim od pamiętnego halloween 2008 kiedy to przebrana za pielęgniarkę wypiłam o jedno wino z bimbrem za dużo. Teraz powinnam jeszcze sprawić, aby sztuczne oko które mam w szafce znów stało się odbojnikiem. 
- Dowiedziałam się, że jestem klepsydrą (i wcale nie chodzi o to że zawiadamiam o śmierci).

Czy wy też myśleliście, słuchając reklam KFC, że ich nowe zestawy nazywają się „Bismarck”?


  • RSS