turkusowy-sweter blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2008


„Wieviel Sprachen du sprichst, sooftmal bist du Mensch” Goethe

„Celem niniejszego podręcznika jest umożliwienie uczącemu się opanowania języka niemieckiego w takim stopniu, aby umiał porozumieć się z Niemcem w zakresie potrzeb życia codziennego [...]„

Mam nadzieję, że piszący ten podręcznik wiedział na czym polega życie księżniczki i że rzeczywiście uda mi się w przyszłości dogadać z moim bogatym germańskim mężem, co do moich potrzeb życia codziennego. Szkoda, że wcześniej będę musiała przebrnąć przez niemiecką gramatykę, ale jak to się mawia no pain no gain. Tak więc, uczę się wytrwale i jestem najlepsza z całej grupy (czyli z trzech osób) i pewnie jako jedyna w grupie nie mam też życia towarzyskiego! Imponujące osiągnięcia jak na dwudziestodwuletnią młodą damę.

Poza nauką niemieckiego odwiedziłam dziś ginekologa, co myślę warte jest opisania.
Gdy chcę iść do ginekologa mam do wyboru trzy opcje:
1) ginekologa w mojej rejonowej przychodni, gdzie zapisać można się na wizytę za 3 miesiące (w czasie to którym można swobodnie urodzić dziecko bądź wyzionąć ducha)
2) ginekologa w prywatnej lecznicy u którego wizyta kosztuje 120 zł
3) panią ginekolog w przychodni niedaleko mojego dawnego miejsca zamieszkania, do której nigdy nie ma kolejek i jest za darmo

Uznałam, że problem z którym przychodzę jest jasny i klarowny i chodzi tylko o skierowanie na badania, więc nie będę płaciła za to 120 zł i pójdę do opcji nr 3. Pani ginekolog z opcji nr 3 mimo posiadania w gabinecie pomocniczki, w postaci pielęgniarki, która siedzi przy stole i co jakiś czas dorzuca swój mądry komentarz, niestety nie ogarnia co się dzieje dookoła. Tak, więc okazało się, że problem z którym przyszłam wcale nie był taki jasny:

Pielęgniarka: Kiedy była ostatnia miesiączka?
Ja: 20 grudnia
Pielęgniarka: Z jakim problemem pani przychodzi?
Ja: Ostatnia miesiączka dużo mi się spóźniła, wcześniej miałam miesiączkę 24 października.
Pielęgniarka: No to gdzie problem? Dziś jest 29 grudnia więc to 9 dzień cyklu (?!)
(no raczej nie przychodzę z takim problemem że miałam miesiączkę 9 dni temu i nie mogę się już doczekać następnej…)
Ja: Chodzi mi o tę miesiączkę, którą właśnie miałam, spóźniła się o miesiąc, wcześniej miałam miesiączkę 24 października.
Pielęgniarka: No nie, jak to się spóźniła? Przecież… (patrzy na kalendarz) hmm… no tak, rzeczywiście.
(no tak rzeczywiście, wstawili w tym roku listopad między październikiem a grudniem)

Podczas badania:
Ginekolog: Kiedy była ostatnia cytologia? Rok temu? Dziesięć lat temu?
Pielęgniarka: Marysiu, ta pani to ma 22 lata to chyba dziesięć lat temu nie.

Po badaniu:
Ginekolog: No, to się często zdarza.
Ja: Mnie się to zdarza po raz pierwszy.
Ginekolog: Tak? Aha. Ja myślałam, że to u pani normalne.
(tak i dlatego właśnie przyszłam…)
Ja: …
Ginekolog: No ale to się często zdarza.
Pielęgniarka: Trzeba sobie zaznaczać w kalendarzu, kiedy się ma miesiączki i jak cykl będzie dłuższy niż 35 dni to trzeba iść do ginekologa.
(czyli np. gdy cykl wyniesie 57 dni z czym właśnie przyszłam?)
Pielęgniarka: Ma pani kalendarzyk? Bo mogę pani dać.

Czekałam jeszcze, aż dostanę instrukcję obsługi tamponów, ale widocznie wyszły.
Skierowania na żadne badania nie dostałam. Za to pani ginekolog poleciła mi iść zbadać u dermatologa znamię (które mam od urodzenia, z którym nic się nie dzieje i które dermatolog widział).

Chyba już wiem dlaczego do opcji nr 3 nie ma nigdy kolejki.

No ale jak by to powiedziała bohaterka „z pamiętnika młodej lekarki” na „jest mi słabo” pacjetna:
„phi! komu teraz jest mocno?”

So many years since I’ve seen your face
Here in my heart, there’s an empty space
Where you used to be*

Tak dawno już nie widziałem cię
A w sercu wciąż jak po bombie lej
Tam gdzie byłaś ty**

* „Still got the blues” Gary Moore
** Tłumaczenie tejże piosenki autorstwa Wojciecha Manna (link)

Nie cały tekst pana Manna mi się podoba, ale „w sercu po bombie lej” jest jak dla mnie absolutnym hitem. A pan Mann absolutnym romantykiem. Drugim moim ulubionym romantykiem jest kolega M. przyrównujący uczucia do gumki w majtkach (nie da się w nieskończoność naciągać). Tak więc, jako że, ostatnia gumka w wyniku zbyt długiego naciągania ostatecznie pękła, zostałam bez majtek i kolega M. radzi „delektować się swoistym komfortem bezmajtkowości”. Co robić zamierzam.

Forum: kafeteria.pl
Temat: zajady

Marysia 123 – wiem ze to co napisze wyda Ci sie głupie, ale naprawde działa. Jak byłam amlutka miałam straszne zajady. NIc mi nie pomagało. MOja mama dowiadywała sie co mi moze pomóc. Wiesz co jak sie okazało? Poprostu jak sciagasz majtki wieczorem to przejedz tymi majtkami (ta brudna stroną_ po tych zajadach. Ja wiem ze to jest obrzydliwe, ale naprawde działa. Z zajadów sie wyleczyłam

Morgiah – polecam Sudocrem, świetny jest. a zajadami mozna sie zarazic prze uzywanie tych samych naczyn, wspolna pomadke, calowanie… i o ile wiem to juz nigdy nie pozbedziesz sie tego wirusa. polowa ludzkosci go ma.

Amdea – Słyszałm też o smarowaniu zajadów wydzieliną z ucha, ale nigdy nie stosowałam.

black girl s – ZAJADY CZYLI PEKANIE KACIKÓW UST JEST SPOWODOWANE NIEDOBOREM WITAMINY C MUSISZ KUPIC SOBIE POPROSTU WITAMINE C I PROBLEM ZNIKNIE

dbm – jest switne lekarswo na zajady i wiekszosc z nas ma je na co dzien w domu …. M A S L O !!! Najlepsze od „baby” ale moze tez byc ze sklepu, byle jak najwiecej masla w masle. Najlepiej chlodne maslo powpychac w kaciki ust tuz przed snem, rano beda juz widoczne efekty. Jesli zajady nie byly zbyt glebokie to wystarczy jednorazowa kuracja, przy glebszych trzeba powtorzyc kilkakrotnie.

Jak to dobrze, że jest internet i mądrość ludowa może swobodnie płynąć.

Jedna baba drugiej babie podeptała grabie.

„Książki to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi.”
Wiesław Myśliwski – Traktat o łuskaniu fasoli

„Gdy przychodzi mróz, wkładasz ciepłe rajstopy. A gdy przychodzi co do czego - nie wkładasz”*.

Póki co noszę więc ciepłe rajstopy z nadzieją na wiosnę (uczuć). I jem dużo mandarynek, bo są tanie i mają dużo witaminy C. No i śmigam na łyżwach. Obiecałam parę notek temu napisać o podróży do Turku, ale nie dotarłam tam, ponieważ okazało się to za drogie (znacznie droższe niż mandarynki). Pojechałam za to do Provoo (szw. Borgå – bardzo radosne jest to używanie przez Finów zamiennie nazw szwedzkich i fińskich, które jak widać cechuje niezwykłe podobieństwo). W Porvoo było miło, w księgarni były wszystkie dzieła Jane Austen w jednym tomie za 11 euro (nie miałam tyle, ale na szczęście mam mamę, która potrafi znaleźć prawie nową „Pride and Prejudice” w secondhandzie), poza księgarniami w Porvoo ciekawa jest także miejscowa historia, która mówi, że miasto to było najeżdżane przez różnych złych ludzi i uległo wtedy częściowemu zniszczeniu, ale prawdziwą klęską była gospodyni domowa, która podczas gotowania zaprószyła ogień i puściła prawie wszystkie domy w mieście z dymem. Perfect housewife.
Mam nową współlokatorkę – Fittonię (o taką
), plan na najbliższe parę miesięcy to nie zabić jej.
No i na zakończenie chciałam serdecznie polecić kupowanie cudownychmedalikówdarmaryi. Jest to dar Maryi na trudne czasy. Tylko ona ci pomoże (tak jest napisane na stronie internetowej), co oznacza, że Bóg o nas zapomniał, a św. Tadeusz Juda po Apollo 13 nie bierze już drobnych spraw. Na szczęście w super promocji (tylko przy zamówieniu przez internet) zamawiając medalik dostajesz także:
1) wielkie łaski 2) medalik już poświęcony przez kapłana 3) w prezencie - nowennę do NMP (czymkolwiek by była)

Istny szał.

* Przemysław Skowron

Fairy tale

3 komentarzy

Nothing’s changed
I still love you, oh, I still love you
Only slightly, only slightly less than I used to, my love

Kupiłam sobie na allegro koronę za 8 zł. Teraz dokupiłam do tego biało-różowe łyżwy (model princess) i myślę, że jestem gotowa do bycia księżniczką. I jestem szczęśliwa, bo przecież księżniczki zawsze są szczęśliwe.

” – robienie takiego drzewa filogenetycznego jest najprostszym wykorzystaniem tego programu, na następnych zajęciach omówimy jego inne funkcje”

mi się nie udało niestety nawet otworzyć tego programu
może istotnie lepiej poświęcić się karierze księżniczki


  • RSS