turkusowy-sweter blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2008

Dziewięćdziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości przez kraj mój ukochany świętuję na obczyźnie w deszczowych, burych Helsinkach. Helsinki wcale nie są ładne, jest tu ciemno i pogoda jest okropna. Wszystko jest cztery razy droższe niż w Warszawie, a za to Warszawa jest cztery razy ładniejsza. Jako, że jestem bibliofilem najbardziej podobała mi się biblioteka narodowa i do tego trafiłam akurat na wystawę „books as a passion”, gdzie wystawione były kolekcje książek od XVI wiecznych do współczesnych. Quite impressive.
Poza tym są tu fajne mewy jakich chyba nie mamy w Polsce i mewy te pasą się na trawnikach razem z gołębiami i wronami, od których są dwa razy większe. Więc dla Warszawianki widok to raczej niecodzienny.
Najciekawszą i najbardziej szokującą rzeczą jakiej się tu dowiedziałam jest to, że na Śląsku nie je się bigosu na święta Bożego Narodzenia (musiałam polecieć, aż do Finlandii, żeby porozmawiać z prawdziwym Ślązakiem).
Poza biblioteką narodową, najbardziej w wycieczce do Finlandii podobała mi się Estonia, a dokładniej Tallinn dokąd popłynełyśmy promem z Helsinek. Na promie panowały kilmaty rodem z „Mody na sukces”: automaty do gry (prawie jak kasyno), damy po sześćdziesiątce w cekinowych kreacjach, wyglądających jakby wyszły spod ręki Sally Spectry, ogólnie mówiąc szał.
Sam Tallinn bardzo piękny, aczkolwiek będąc w nim ma się wrażenie że jest to muzeum tylko na powietrzu, więc nie wyobrażam sobie życia w tym mieście. W hostelu w Tallinnie wzięłyśmy pokój „mixed dorm”
(z oszczędności ;)), dzięki czemu rano okazało się że spędziłyśmy noc z dwoma młodymi mężczyznami, których imion nie znamy. Nie powiedzieliśmy sobie rano nawet „goodbye” ale tak to bywa z tymi znajomościami na jedną noc.
Póki co to by było na tyle, dalszych relacji proszę spodziewać się po moim powrocie z Turku. Teraz natomiast idę do sauny jak każdy prawdziwy Fin ;)

Parę dobrych rad:
1. nie łączyć tuńczyka z brokułami
2. nie łączyć ginu z wódka, winem i samogonem
3. a jeśli już trzeba zrobić rzeczy wymienione w punkcie 1 i 2 to radzę aby produkty z punktu 1 były spożyte w większej ilości niż te z punktu 2


  • RSS