turkusowy-sweter blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2008

Dziś wyprałam pralkę. Wcześniej niestety wyprałam w niej moje ubrania i teraz wszystkie śmierdzą pleśnią. W celu wyczyszczenia pralki przywdziałam dziś żółte gumowe rękawice do zadań specjalnych i wyciągnęłam z gumowego kołnierza pralkowego mnóstwo czarnego czegoś, co zostało w pralce najprawdopodobniej po praniu martwych kotów, czym pewnie zajmowali się poprzedni mieszkańcy (mieszkania a nie pralki). A ja zawsze powtarzam, żeby martwe koty prać ręcznie. No ale nic. Co się stało to się nie odstanie. Tak, więc pralka pierze się w 90 stopniach z dużą ilością proszku i bardzo się od tego zapieniła, a ja przyszłam opisać ten fakt wszystkim moim tajemniczym czytelnikom którzy się tu nie wpisują, ale ja wiem, że to dlatego, że są nieśmiali a nie dlatego, że nie istnieją.
Moja siostra twierdzi, że koty pewnie stały się martwe w trakcie prania. Ale moim zdaniem to nie jest prawdopodobne bo po co prać żywe koty?
Natomiast martwe koty mogą nieładnie pachnieć i wtedy należy je wyprać.
Poza pralkową przygodą nic się u mnie nie dzieje, ale jakby coś się stało to nie omieszkam napisać.

Widziałam się dziś z E. którą w sobotę wydaliśmy za mąż. Nie wiedziałam wcześniej czy mogę do niej zadzwonić więc czekałam aż sama się odezwie. Bo nie wiem kiedy wypada starym pannom dzwonić do małżeństw aby nie zostać uznaną za natarczywą starą pannę. Okazało się na szczęście, że posiadanie złotego pierścienia nie odmieniło E. tak jak odmieniło to Froda z Władcy Pierścieni więc odetchnęłam z ulgą. Mam nadzieję, że nie posiadanie owego pierścienia i życie w samotności nie sprawi, że ja stanę się Gollumem. W nowym pokoju mam bardzo wąskie łóżko, które będzie moim kręgosłupem moralnym, no chyba, że poznam bardzo wąskiego chłopca z którym postanowię zachować się niemoralnie. Ale raczej się tak nie stanie bo po pierwsze to nie lubię wąskich chłopców a po drugie zamierzam być wierna swojemu staropanieństwu.
Jako singielka i feministka jestem bardzo szczęśliwa i postanowiłam nawet przestać nosić soczewki i powrócić do okularów.
Nie wiem jeszcze czy można być feministką i starą panną jednocześnie (a obie te ścieżki kariery mnie interesują) więc muszę poczytać co jest napisane na ten temat w literaturze fachowej lub przedzwonić do jakiejś czołowej feministki. Póki co przepraszam za zaistniałe nieścisłości.


  • RSS